+48 511 611 718
·
biuro@demski-kancelaria.pl
·
Pon.–Pt. 09:00–17:00

Zadośćuczynienie za błąd medyczny: 130 000 zł

Zadośćuczynienie za błąd medyczny było możliwe mimo wcześniejszego, niekorzystnego wyniku postępowania karnego. Postępowanie to nie doprowadziło do skazania lekarza, a sporządzona na jego potrzeby opinia biegłych nie potwierdzała błędu medycznego. Mimo tego zdecydowałem się skierować sprawę na drogę cywilną. W tym postępowaniu inny biegły, analizując przebieg leczenia, wskazał konkretne nieprawidłowości w wykonaniu zabiegu i postępowaniu pooperacyjnym. Sąd przyjął odpowiedzialność ubezpieczyciela i zasądził na rzecz pacjentki 130 000 zł zadośćuczynienia oraz rentę, której wysokość została następnie istotnie podwyższona w postępowaniu apelacyjnym.

Postępowanie karne nie doprowadziło do skazania lekarza

Zanim sprawa trafiła na drogę cywilną, odpowiedzialność personelu medycznego była analizowana w postępowaniu karnym. Na etapie przygotowawczym postępowanie zostało umorzone. Istotne znaczenie miała opinia biegłych, której wnioski nie dawały podstaw do przyjęcia, że doszło do błędu medycznego uzasadniającego odpowiedzialność karną.

Nie zgadzałem się z takim sposobem oceny materiału. W zażaleniu na umorzenie wskazywałem między innymi na potrzebę krytycznej oceny opinii, jej uzupełnienia oraz odniesienia się do konkretnych wątpliwości dotyczących sposobu przeprowadzenia operacji, stabilizacji kończyny i okoliczności późniejszego zakażenia miejsca operowanego. Podnosiłem również, że nie można sprowadzać niepowodzenia leczenia wyłącznie do wieku pacjentki i chorób współistniejących, skoro zabieg był planowy i powinien być dostosowany do jej stanu zdrowia.

Postępowanie karne nie doprowadziło jednak do skazania lekarza. To nie zakończyło analizy, czy pacjentce może przysługiwać zadośćuczynienie za błąd medyczny na drodze cywilnej. Roszczenie o zadośćuczynienie za błąd medyczny wymagało niezależnej oceny przesłanek odpowiedzialności cywilnej.

Dlaczego wynik sprawy karnej nie zamknął drogi cywilnej?

Odpowiedzialność karna lekarza i odpowiedzialność cywilna za szkodę wyrządzoną pacjentowi nie są tym samym. Postępowania te służą innym celom, a sąd cywilny samodzielnie ocenia materiał dowodowy zgromadzony w prowadzonej przed nim sprawie. Kluczowe znaczenie może mieć również opinia biegłego powołanego właśnie w procesie cywilnym.

Dlatego wcześniejsze niepowodzenie nie zostało potraktowane jako automatyczna odpowiedź na pytanie, czy pacjentce przysługują roszczenia. Sprawa wymagała ponownego, szczegółowego odtworzenia przebiegu leczenia i ustalenia, czy powstałe następstwa były wyłącznie powikłaniem lub skutkiem stanu zdrowia pacjentki, czy też pozostawały w związku z nieprawidłowym postępowaniem personelu medycznego.

W praktyce zadośćuczynienie za błąd medyczny wymaga więc nie tylko wykazania samej nieprawidłowości, ale także jej związku ze szkodą i rzeczywistymi następstwami dla pacjenta. Szerzej o tym, kiedy niekorzystny skutek leczenia może prowadzić do odpowiedzialności, piszę w poradniku o odpowiedzialności za błędy medyczne.

Zadośćuczynienie za błąd medyczny po odmiennej opinii biegłego

W procesie cywilnym przeprowadzono dowód z opinii innego specjalisty z zakresu ortopedii i traumatologii. Jego ocena była odmienna od tej, która wcześniej nie doprowadziła do przypisania lekarzowi odpowiedzialności karnej.

Biegły cywilny nie zakwestionował samej decyzji o przeprowadzeniu operacji ani wyboru leczenia polegającego na usztywnieniu chorego stawu. Nieprawidłowość dostrzegł natomiast w sposobie wykonania zabiegu. W trakcie pobierania fragmentu kości doszło do zbyt rozległego przecięcia kości piszczelowej. Po operacji zastosowano natomiast unieruchomienie niewystarczające dla prawidłowego gojenia miejsca przecięcia. Według opinii należało zastosować stabilniejsze unieruchomienie, a powstałe uszkodzenie można było rozpoznać na podstawie wykonanego badania radiologicznego.

Sąd cywilny podzielił tę ocenę. Uznał, że doszło do błędu medycznego polegającego na niezachowaniu należytej ostrożności podczas zabiegu i braku odpowiedniego zabezpieczenia kończyny po operacji. To ustalenie otworzyło drogę do zasądzenia zadośćuczynienia za błąd medyczny oraz świadczeń związanych ze zwiększonymi potrzebami pacjentki.

Drugim problemem było zakażenie miejsca operowanego

Sprawa nie ograniczała się do technicznego błędu podczas pierwszego zabiegu. W dalszym przebiegu leczenia konieczna była kolejna operacja naprawcza, po której rozwinęło się głębokie zakażenie miejsca operowanego. W postępowaniu cywilnym analizowano także sposób prowadzenia profilaktyki zakażeń oraz związek infekcji z pobytem w placówce.

Już na etapie postępowania likwidacyjnego kwestionowałem stanowisko ubezpieczyciela, który odmawiał wypłaty świadczenia. Zwracałem uwagę między innymi na moment podania antybiotyku, dokumentację leczenia oraz okoliczność, że zakażenie dotyczyło właśnie miejsca operowanego. W procesie cywilnym sąd przyjął odpowiedzialność również za zakażenie związane z leczeniem szpitalnym.

W takich sprawach roszczenie o zadośćuczynienie za błąd medyczny może obejmować skutki różnych, powiązanych etapów leczenia. Zakres pomocy kancelarii opisuję na stronie Błędy medyczne Wrocław. Informacje o prawach pacjenta można znaleźć również w serwisie Rzecznika Praw Pacjenta.

Skutki dla pacjentki były trwałe i wpływały na codzienne życie

Po leczeniu pacjentka nie odzyskała wcześniejszej sprawności. Powstały trwałe problemy ortopedyczne, konieczność poruszania się o kulach oraz znaczne ograniczenie samodzielności. Potrzebowała pomocy innych osób przy codziennych czynnościach, leczenia i regularnego przyjmowania leków. Długotrwałe odciążanie operowanej kończyny wpływało również na sposób poruszania się i obciążenie pozostałych części układu ruchu.

To właśnie rzeczywiste następstwa zdrowotne i zwiększone potrzeby pacjentki miały znaczenie nie tylko dla wysokości zadośćuczynienia za błąd medyczny, ale także dla roszczenia o rentę. Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia za błąd medyczny znaczenie miał więc nie sam fakt nieprawidłowości, lecz rzeczywisty rozmiar krzywdy. W sprawach medycznych trzeba również wykazać, jakie konsekwencje błąd wywołał i jakie wydatki lub potrzeby będą występowały w przyszłości.

Roszczenia były rozszerzane wraz z ujawnianiem się rozmiaru szkody

Pozew został wniesiony w czasie, gdy pełny zakres następstw zdrowotnych nie był jeszcze ostatecznie znany. W toku procesu, po przeprowadzeniu opinii biegłych i zgromadzeniu kolejnych dokumentów, roszczenia zostały rozszerzone. Obejmowały nie tylko zadośćuczynienie, ale również świadczenia związane ze zwiększonymi potrzebami pacjentki.

To istotny element praktyki w sprawach o szkody na osobie. Wieloletnie leczenie, rehabilitacja i kolejne powikłania mogą powodować, że rzeczywisty rozmiar szkody staje się możliwy do oceny dopiero po pewnym czasie. Także wysokość zadośćuczynienia za błąd medyczny powinna być oceniana z uwzględnieniem całego rozmiaru krzywdy ujawnionego w postępowaniu dowodowym.

130 000 zł zadośćuczynienia i renta w pierwszej instancji

Sąd pierwszej instancji zasądził na rzecz pacjentki 130 000 zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami. Przyznał jej również miesięczną rentę z tytułu zwiększonych potrzeb. Nie uwzględnił jednak wszystkich zgłoszonych żądań, dlatego wyrok został przeze mnie zaskarżony.

Apelacja dotyczyła między innymi wysokości renty. Kwestionowałem pominięcie kosztów leków oraz sposób uwzględnienia świadczenia pielęgnacyjnego otrzymywanego przez pacjentkę. Wskazywałem, że środki wypłacane w ramach systemu zabezpieczenia społecznego nie powinny prowadzić do zmniejszenia odpowiedzialności podmiotu zobowiązanego do naprawienia szkody.

Apelacja istotnie zwiększyła rentę należną pacjentce

Sąd drugiej instancji częściowo uwzględnił apelację i zmienił wyrok w zakresie renty. W części okresów miesięczne świadczenie zostało podwyższone do 1 371 zł, a renta należna na przyszłość wzrosła z około 290 zł do około 871 zł miesięcznie.

Apelacja nie doprowadziła natomiast do dalszego podwyższenia samego zadośćuczynienia. Ostateczny rezultat sprawy oznaczał więc prawomocne utrzymanie 130 000 zł zadośćuczynienia oraz znaczącą korektę świadczenia rentowego. Uzyskane zadośćuczynienie za błąd medyczny pozostało jednym z najważniejszych elementów prawomocnego rozstrzygnięcia.

Obecnie jesteśmy na etapie ponownej analizy sprawy w celu zwiększenia renty comiesięcznej, co można uczynić wielokrotnie w przypadku zmiany zakresu pomocy udzielanej osobie poszkodowanej oraz w oparciu o zmianę jej potrzeb a także o uzyskanie dalszego zadośćuczynienia za błąd medyczny przy ujawnieniu się nowej krzywdy. W nowym postępowaniu nie trzeba już wykazywać ponownie wystąpienia błędu medycznego.

Jedna opinia biegłego nie musi kończyć analizy sprawy

Najbardziej charakterystycznym elementem tej sprawy jest zestawienie dwóch postępowań. W sprawie karnej opinia biegłych nie doprowadziła do stwierdzenia podstaw odpowiedzialności lekarza. W późniejszym procesie cywilnym inny biegły, analizując dokumentację i przebieg leczenia, wskazał konkretne błędy, a sąd podzielił jego ocenę.

Nie oznacza to, że każdą niekorzystną opinię można po prostu zastąpić inną. Opinia biegłego pozostaje dowodem podlegającym ocenie sądu, a jej wartość zależy od kompletności, logiczności i odniesienia do materiału sprawy. Pokazuje to jednak, dlaczego wcześniejsza negatywna ocena sporządzona w innym postępowaniu nie zawsze przesądza, czy później może zostać zasądzone zadośćuczynienie za błąd medyczny.

Co z tej sprawy wynika dla innych pacjentów?

Każda sprawa medyczna wymaga indywidualnej oceny i opisany wynik nie oznacza, że podobne świadczenia są należne w każdej sytuacji. Ten przypadek pokazuje jednak, że odmowa ubezpieczyciela, umorzenie postępowania karnego albo jedna niekorzystna opinia nie powinny być automatycznie utożsamiane z brakiem roszczeń cywilnych.

Podstawą pozostaje analiza dokumentacji medycznej, ustalenie przebiegu leczenia, ocena związku przyczynowego oraz dokładne wykazanie następstw zdrowotnych i zwiększonych potrzeb. Zadośćuczynienie za błąd medyczny nie wynika więc automatycznie z samego niezadowalającego efektu leczenia. Jeżeli materiał daje podstawy do dalszego działania, proces cywilny może doprowadzić do odmiennej oceny niż wcześniejsze postępowanie karne.

W tej sprawie zadośćuczynienie za błąd medyczny, renta i jej późniejsze podwyższenie były rezultatem wieloletniego postępowania dowodowego oraz konsekwentnego kwestionowania ocen, które nie odpowiadały całemu materiałowi medycznemu. Jeżeli chcesz sprawdzić, jakie roszczenia mogą przysługiwać po nieprawidłowym leczeniu, zobacz również informacje o przedawnieniu roszczeń z błędów medycznych.